Mój Kochany Przyjacielu rozmowa z Tobą powinna być przepisywania na receptę jak tylko poczuje się pierwsze objawy zniechęcenia, wypalenia czy po prostu braku celu. Doskonale wiesz, że przyjazd do Ciebie teraz jest niemożliwy a bardzo bym chciała. Uwierz mi BARDZO. Miałam ostatnio kilka dni wolnego ale pomyliłam się w wyborze miejsca. Nie byłam mile widziana. Czułam się gorzej niż piąte koło u wozu. Trudno mi było Przyjacielu. Przyjechałabym do Was i czułabym się szczęśliwa, przytulona i chciana. Tym razem wszystko było nie tak. I nie chcę tego więcej. Mam za dużo lat, by chodzić tam, gdzie moja obecność nic nie znaczy. Wiesz, to tak jak z tym memem „Mężczyzna wobec mnie niczego nie musi ale może- jeśli chce. Wolę tego, który chce” A czuję, że jest Ktoś, kto chce i jest dla mnie jednym wielkim zauroczeniem. Tak Kochany. I ja mogę być dla kogoś ważna tak, jak ważna jestem dla Ciebie tylko w taki trochę inny sposób I jest tu na miejscu. Zaledwie kilka ulic dalej. Ktoś, kto ma dla mnie czas. Nie pospiesza ani nie stopuje tego co się między nami dzieje. I reaguje. Bo może. Bo chce. Nie widzi nic dziwnego w wysłaniu smsa „co robisz?” Nie z chęci kontroli tylko z ciekawości co u mnie słychać. Tak bardzo jest to podobne do Twojego „myślę o Tobie; opowiesz mi co u Ciebie?” Może to Ciebie szukałam we wszystkich innych mężczyznach? Może to Ty pokazałeś mi, że jestem warta zainteresowania, przyjemności jaką daje wzajemna bliskość; czym może być szczera rozmowa. Nauczyłeś mnie radości z tego Kim jestem, jaka jestem i jak wiele mam do zaoferowania w wyciągniętych obu dłoniach. Ty też nauczyłeś się brać to, co chciałam Ci dać. Bez szukania w tym podtekstów, których nie ma. Czysta chęć dawania z siebie tego, co najlepsze z umiejętnością przyjmowania tego, co nie najprostsze. Tego, co czasami bardzo boli a jednak znajduje u mnie schronienie i opiekę. Każda chwila uczy mnie spokoju bycia we właściwym czasie i miejscu. Tak ma po prostu być. Minuta za minutą, dzień za dniem. Żyjemy by być dla siebie oparciem i wsparciem. Obrońcą i sędzią z najłagodniejszym wyrokiem, bo zrozumieniem. Nauczyłeś mnie, że wierzysz w mój szacunek do Ciebie i nie jest to niczym dziwnym. I na taki sam szacunek mogę liczyć od Ciebie. Szukam właśnie takich znajomości. Szczerych i zaangażowanych. Nie mam natury bluszcza i wysoko cenię wolność i autonomię. To takie proste przy Tobie. Mój Przyjacielu tak wiele Ci zawdzięczam. Cieszy mnie ta myśl za każdym razem gdy się pojawia. Ogrzewa swoim ciepłem. Lubię o Tobie myśleć. Zamykam oczy i przypominam sobie zapach naszej ostatniej rozmowy. Ostatniej, tej sprzed kilku dni, miesięcy czy lat. Jesteś dobrem, które doceniam każdego dnia. Mam szczęście, że Jesteś. I dajesz mi poczuć, że jestem też częścią Twojego szczęścia. To bardzo wiele dla mnie znaczy. Dziękuję, że nauczyłeś mnie przyjmować z wdzięcznością to, co ktoś daje mi prosto ze swojego serca. Nie potrafiłam tego. Nie wierzyłam. Teraz wierzę.
Dziękuję