Potrafisz?

Nie mam natury psa. Wiernego do bólu i niejednokrotnie mimo bólu zadanego przez ręce, które ukochał. Mnie nie można przekupić kiełbasą, skusić resztką ze stołu. Pogłaskać i wmówić, że ludzie się zmieniają, że „przecież ja tylko…” Nie merdam ogonem zapominając o wszystkim, co złe. Nie muszę. I nie mam takiej potrzeby.
Mam naturę kota. Wystraszona prycham i wystawiam pazury. Zraniona uciekam i liżę rany w samotności. Nie zapominam. Wybaczam ale nie zapominam i nie daję się zranić w taki sam sposób ponownie. Chodzę swoimi ścieżkami. Mruczę kiedy to mnie odpowiada, nie wtedy, kiedy innym ma się to podobać ale szczerze. Szanuję autonomię i nie tęsknię za ludźmi, od których nic miłego mnie nie spotkało. Dobrze traktuję tych, którzy dobrze traktują mnie. Podejdę w ciszy, by się do Ciebie przytulić, dać Ci swoje ciepło, kiedy będziesz go potrzebować, nawet jeśli o tym nie wiesz. I odejdę, kiedy już mojego ciepła nie będziesz potrzebować. Potrafisz mnie zatrzymać?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s