Nadzieja

Kiedy mnie zobaczysz pewnie ucieszysz się na mój widok. Uśmiechniesz, podejdziesz. Ja pewnie zrobię to samo. Tylko będzie już we mnie zrozumienie, że nie czekałeś na to spotkanie. Nie czekasz na wiadomości ode mnie. Nie napiszesz „co u mnie słychać, dawno się nie widzieliśmy…” Nie dasz mi znać, że będziesz w pobliżu i chętnie wypiłbyś ze mną kawę, może mam czas? Jest już we mnie ta świadomość. I strach, że kiedy Cię zobaczę to o tym zapomnę. Podejdę z radością, otworzę się na Ciebie i znowu będzie bolało. Nadzieja odżywa w Twoich oczach, Twoim dotyku, w słowach, które do mnie mówisz. A poźniej zabierasz to wszystko i odchodzisz… Boję się znowu uwierzyć. Dla Ciebie jestem kiedy mnie widzisz. Kiedy mnie przy Tobie nie ma, to jakby nie było mnie wcale.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s