Odejść…

Szacunek. Tym razem do siebie. Zdrowe podejście do powitań i rozstań. Szanować siebie, umieć pozwolić odejść. Puść wolno- gdy wróci- należy do Ciebie jeśli Ty nadal tego chcesz. Jeśli nie- nigdy Twoje nie było. Nie Ciebie szukało. Może przez chwilę było blaskiem światła w codzienności. Przez chwilę mogło być pięknie ale nie na tyle, by dalej było warto. Nie na tyle, by pozostać. By uśmiechnąć się i powiedzieć zapomnijmy o tym co było nie tak i zacznijmy kolejny raz. Nie każde bycie razem uskrzydla. I niekoniecznie tak samo obie strony. Ciebie szuka inne. Takie, które jest, bo chce. Bo będzie się starać tak samo jak Ty. Tak samo codziennie będzie wychodziło naprzeciw Tobie z radością. A Ty zrozumiesz gorszy dzień. Zrozumiesz milczenie. Zrozumiesz oddalenie i będziesz cieszyć się bliskością. Zrozumiesz, bo będzie tu miejsce na wolność. Tylko wolny Człowiek dokonuje wyborów, które budują Jego życie. Podstawą tej wolnośco jest szacunek. Do siebie nawzajem ale też do samych siebie.  Trudna lekcja. Ale jestem specjalistką od trudnych lekcji. Czasami trzeba powiedzieć żegnaj, by spojrzeć sobie w twarz bez cienia wstydu. Bez tłumaczenia- robię to wbrew ale tak bardzo kocham… To znaczy, że nie kocham siebie skoro kosztuje mnie to smutek w odbiciu. To nie jest dobra relacja, kiedy cierpisz. Tu nie chodzi o ultimatum, o rozkazywanie masz być taki a taki, bo ja to czy tamto. Nie. Tu chodzi o stawianie granic sobie. Podejścia do siebie z troską o własne uczucia. Umiejętność powiedzenia „Nie” sobie samej to jedna z najtrudniejszych rzeczy. Niełatwo to zrobić. Ale czasami trzeba. Przyszedł więc czas, by nie cieszyć się na widok kogoś, kto mimo tego, że wie co jest dla mnie ważne nie ma mi nic do powiedzenia. Nie liczy się dla Niego mój dzień i nie potrafi życzyć mi czegoś dobrego. Jestem kimś kto o wiele za dużo zrozumiał. O wiele za dużo potrafił usprawiedliwić. I dawał o wiele za dużo szans. Tak- jestem kimś takim. Nie oceniam. Mogę mówić o własnych uczuciach. I tylko o nich. Nie mam pretensji, że odeszło to, co było piękne. Wiem już, że nie było moje. Czy wróci? Nie wiem. Ja potrafię czekać- z moją Przyjaciółką Nadzieją i Siostrą Ufnością…  ale dziś już wiem, że potrafię i odejść… 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s