Dziewczyna z przystanku

Zaufanie… Czasami trudno być pewnym na ile się ufa, dopóki nie wydarzy się coś, co wystawi je na próbę.
Przystanek autobusowy. 5 rano a jednak kilka osób stoi i moknie. Pod parasolem stoi młoda dziewczyna. Coś w Jej twarzy przyciąga wzrok. Coś co każe być czujnym, ponieważ emocje z trudem hamowane mogą wystrzelić za moment fajerwerkami… Obok Niej mężczyzna. W stanie „już nie trzeźwy jeszcze nie pijany”. Nie krzyczy ale zdecydowanie mówi głośniej niż zwykle… I z tego co mówi wynika, że dosyć zawile tłumaczy się dlaczego podrywał koleżankę dziewczyny. No argumenty, których używał były kwieciste… Ale jakoś nie trafiały do dziewczyny, która milcząc przechodziła od fazy wściekłości, przez politowanie, niedowierzanie aż po obojętność… Miałam wrażenie, że to nie pierwsza taka rozmowa i nie pierwszy raz słyszane argumenty. W końcu się odezwała. Chyba długo te słowa czekały na wypowiedzenie. Nie były głośne, powiedziane w gniewie tylko cichym, choć stanowczym głosem niemal wyszeptane „Z Was dwojga ufam Jej, nie Tobie”. Jak dużo trzeba przeżyć w związku by tak mocno stracić zaufanie? Jak wiele razy wybaczać? Jak długo przymykać oko na zwykły brak szacunku, by w końcu poddać się czy raczej zwyciężyć w walce o siebie? Może nie tyle walce, co w zwykłym zauważeniu nagiej prawdy.” Nie liczysz się z moimi uczuciami, z tym, że mimo wszystko Ci wierzę. Daję Ci moje zaufanie a Ty je wykorzystujesz.” Jak długo trzeba wierzyć, że jest się kimś ważnym dla kogoś by znosić taki brak szacunku? Miłość jest ślepa… Co więc otwiera oczy? Co każe powiedzieć dosyć? Dłużej nie pozwolę się ranić? Jest coś takiego- poczucie własnej wartości. Im silniejsze tym krócej dajemy się poniżać. Bo brak szacunku to tak naprawdę poniżanie drugiej osoby z przekonaniem, że się tego nie domyśli i nie zareaguje. Nie zareaguje dopóki kocha? Czy można rozpatrywać to w tych kategoriach? Jeśli można to w takim razie należy zapytać czy Ty kochasz skoro poniżasz? Czy Ty jesteś godny drugiej szansy? Czy miłość objawia się w ten sposób? Miłość jest zaufaniem, wiarą i szacunkiem. W mowie, uczynku i dbaniu… Nie tylko w braniu ale i dawaniu od siebie tego co najpiękniejsze a ranienie drugiej osoby obojętnością na Jej uczucia z miłością nie ma nic wspólnego. Może z pożądaniem- pociąg fizyczny jest istotny i nie gaśnie nawet wtedy gdy miłości nie ma. Istnieje niezależnie od Niej. Tylko my kobiety często pragniemy inaczej. Pragniemy mężczyzny w całości- tego jaki jest i jak My czujemy się przy Nim. Jeśli tak nie jest- cóż wtedy wystarczy nam zapłacić- taka jest różnica.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s