Tylko Moje…

Jakiś czas temu zastanawiałam się czy to co mi się wydaje to intuicja czy pobożne życzenia. Trudno to rozpoznać. Są rzeczy, którym towarzyszy niewyobrażalny zbieg okoliczności i takie, które jednoznacznie przeczą życzeniom. Z jednej strony świadomość własnych pragnień z drugiej brak możliwości sprawdzenia szans ich realizacji. I w dalszym ciągu jak w tunelu- dwa wyjścia (chyba, że to Norwegia)- wybór drogi i tak naprawdę nie do końca wiesz co zastaniesz po wyjściu… Gdzie zaprowadzi Cię intuicja- do przodu czy jednak znowu przemierzysz drogę wstecz. Z jednej strony to uczucie, kiedy masz wrażenie, że ta najpiękniejsza chwila jest jedną z wielu, która może się wydarzyć a z drugiej strony pustka gdy minie. I pytanie- wyobraziłam to sobie czy to było naprawdę i trwało tylko chwilę, by zniknąć- roztopić się jak lód w lato. Słyszę „nie” gdy drży w powietrzu… Nie trzeba mi go powtarzać. Tym razem nie wiem czy jest to „nie”. Nie wiem czy bardziej nie chcę słyszeć- czy to „nie” jest bardziej „nie wiem”… A może to „tak” tylko nie przywykłe do głosu? „Tak”, które zapomniało, że ktoś na nie czeka?
W co łatwiej uwierzyć w „tak” czy „nie”? Czy z doświadczenia założyć „nie” i bezpiecznie się wycofać? Ukryć się z bólem i znosić z godnością kolejną świadomość rzeczywistości? Czy mieć nadzieję na „tak” i z ufnością czekać na kolejny dzień? Każda decyzja wymaga odwagi. Jakiejś. Jedna by zrozumieć i odejść, druga by z wiarą czekać na kolejny dzień i nie pamiętać o porażkach. To taki moment, w którym powinno podjąć się decyzję. Tylko jak? Jak odróżnić intuicję od pobożnych życzeń?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s