Tylko Moje…

Porażka. Jednych przygnębia, innych motywuje. A może przygnębia ale motywuje? Może w tym przygnębieniu trzeba szukać siły? Po co ta siła? Po to, by umieć zmienić kierunek i zrobić ten krok w drugą stronę. Bo obrana dotąd droga prowadziła nie tam gdzie powinna.
Kiedy marzy się o czymś tak strasznie mocno i nagle to marzenie jest bezlitośnie obnażone to też jest porażka. Nie byłam w stanie go osłonić. Przed kpiną, przed śmiechem, przed potraktowaniem z góry. Tym mocniej odczuwam porażkę im bliższe było mi to marzenie. Im bardziej pielęgnowałam je, im większe znaczenie mu przypisywałam.
Mojego marzenia już nie ma. Ktoś je rozbił na drobne kawałki, by trudniej było pozbierać okruchy. Nie ma. Rozglądam się dookoła i nie wiem co zrobić. Klęknąć i zbierać drobiny, które kiedyś były szczęściem? Czy patrzeć jak rozdmuchuje je wiatr? Co z tego, że pozbieram bezradne cząstki. Będę patrzeć na nie i przypominać sobie czym kiedyś były i przeżywać żal wciąż na nowo? Może samotność jest lepsza? Bez odrobiny marzenia? Bez pamięci o nim? Można tak? Uda się tym razem zapomnieć? Wymazać słowa, które wciąż dźwięczą w uszach? I każą pamiętać jak bardzo jesteś gorsza? Nie taka, nie ta właściwa? Że dla Ciebie nie warto… Że to śmieszne, że ośmieliłaś się marzyć? Być może… Tak było… Tak, ośmieliłam się marzyć o tym czego pragnę. Chciałam tak bardzo żeby i moje marzenie w końcu się spełniło. Żebym tym razem to ja dostała to, czego pragnę, nie tylko spełniała życzenia innych. Nie udało się. Ta droga skończyła się nad urwiskiem. Nie ma drogi dalej. A może jest? Spaść. To już nie przeraża. Bez marzeń się nie żyje. To one są nadzieją na kolejny dzień. Nasze wyobrażenia, dobre intencje. Cała wiara, którą pokładamy w jutro… Czym sobie zasłużyłam na to stanie z opuszczonymi bezradnie rękoma? Nie mam siły by skoczyć ani zawrócić. Rozglądam się bezradnie wokół i nie poznaję miejsca, w którym jestem. Bez marzeń wygląda inaczej. Pusto. Takie było moje życie przed i takie zaczyna być teraz. Są zobowiązania, którym będę musiała sprostać. Boże daj mi chociaż tyle siły bym dała radę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s