Moje…

Czasami zmiany po prostu dzieją się w naszym życiu a czasami do zmian musimy się przygotować. Jedne decyzje podejmujemy świadomi konsekwencji, kiedy indziej staramy się o nich nie myśleć. Niełatwo jest przyznać się przed sobą do pomyłki w ocenie kogoś bliskiego. Czy to możliwe, żeby zmieniło się tak wiele czy nareszcie fascynacja jest o tyle mniejsza, że zaczynamy widzieć to, co do tej pory nie miało tak wielkiego znaczenia… A powinno. Jak długo można tłumaczyć każdy pusty dzień natłokiem innych ważnych spraw? Jak długo można nie zauważać tego, że się tą ważną sprawą nie jest? Lub przestało się być dawno temu albo… nigdy się nie było tylko miało się strasznie wielką nadzieję, że może jednak… Nie. Czas dorosnąć moja marzycielko we mnie… Czas dorosnąć. Przyjrzeć się temu co masz, oddzielić perły od plastikowych świecidełek z bazaru i docenić. Przyjaźń, zaufanie i wspólną drogę. Takie bycie razem w radości i smutku. To moje perły. Nie te z głębin, wyciągnięte z narażeniem życia. Tylko te hodowlane, pielęgnowane z roku na rok z taką samą pasją. Nic nie dzieje się bez przyczyny ale też nic nie wzrasta w suszy… Czas dorosnąć, przestać marzyć. Są rzeczy niemożliwe. Czas je zauważyć i przestać walczyć. Nawet za cenę szczęścia. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s