Marzenia to cele bez planu działania.
Czy każde Marzenie powinno mieć plan realizacji? Może niech pozostanie marzeniem, bo nadanie mu trybu celu może doprowadzić do rozczarowań większych niż gdyby odpuścić próby realizacji.
Byłam na koncercie Gazebo. Z okazji dni Siemianowic Śląskich. I widziałam starszego Pana, z nadal pięknym głosem, który dawał z siebie wszystko i widać było, że przychodzi mu to z trudem. Widać było wysiłek i determinację. Nie oczekiwałam fajerwerków ale to, co widziałam szarpało mi serce. Rozumiem potrzebę bycia na scenie. Tylko wolałabym, by marzenie o byciu na Jego koncercie mogło zrealizować się wcześniej. Usłyszałam I Like Chopin w oryginale. I widziałam jakim kosztem. Trzeba wiedzieć kiedy że sceny zejść Niepokonanym jak śpiewał Grzegorz Markowski. Tylko jest tak wiele trudnych decyzji po drodze. Sama nie wiem czy cieszyć się i doceniać czy zapomnieć o tym co widziałam…