I stało się…

Wiesz jak to jest czuć, że właśnie za chwilę, już za moment poderwiesz się do lotu? Kiedy czekałeś na to tak wiele dni i przywiązany byłeś do powodów, które sam sobie wymyśliłeś? Bo niby tak było lepiej, bo może należało jeszcze zaczekać, dać kolejną szansę? Tylko po co? Dziś to we mnie bardzo głośno wybrzmiało. Jak spiżowy dźwięk dzwonu. I wreszcie dotarło. I nie musi być powtarzane. Dziś mój Feniks jednocześnie spopielił się i odrodził. Cudowna chwila. Spadły pióra, które ktoś deptał już tyle lat bez potrzeby. Niczego prócz szacunku nie chciałam. Dziś już wiem, że ten ktoś nawet nie zna znaczenia tego słowa. Z oczu jakby spadły powieki, przymknięte na wszystkie wady. Zrogowaciałe i ciężkie od nieotwierania. Nie chciałam widzieć- chciałam szukać po omacku wymówek. Tak było łatwiej. Ale chyba mi się wydawało. Nie było łatwiej. Było wygodniej. Dziś już wszystko stało się prostsze. Bardziej przejrzyste. Dziś dotyk, na który czekałam zyskał miano brudnego. Nie chcę go więcej. Dziś mój blask, moje poczucie własnej wartości rozpoczyna nowy rozdział. Nie patrz- nie chciałeś widzieć tego wcześniej, dziś też nie jest Ci to potrzebne. Wiem. I proszę, nie zaglądaj tu więcej. Tu już nic nie będzie o Tobie.

Izabela Trojanowska – I stało się

Stało się –
Nie będzie więcej obrazy!
Wzięło Cię –
Zapomnij, co było razem!
A szkoda, bo było dobrze nam
Jak przedtem z nikim – tak…
Jak bańka mydlana pękło w nas,
Co dojrzewało…

Lepiej nie!
Już więcej mnie nie dotykaj!
Dobrze tańcz –
To była nasza muzyka…
Poddanie bez granic – taka gra,
Coś odmieniło Cię…
Nie czaruj, przepadło, rozbij się
Na mojej duszy dnie!

Poruszyłam łzami gorzki świat,
Do którego drogi
Więcej już nie znajdziesz!
Do szampana płyną krople – tak,
Moje łzy, drogie perły trzy…

Śniły mi się łąki pełne róż…
Słodka miłość –
Wzruszająca aż do granic…
Nasze szczęście było obok tuż,
Ale teraz zatraciło sens…

Stało się!

Dodaj komentarz