Cisza


Nie będę naprawiać czegoś, czego nie zepsułam.
Kto chce znajdzie powód, kto nie chce zawsze znajdzie wymówkę.
Znajdowałam powód, by być. Zwykły, błachy ale powód. Nie szukałam wymówek. I w pewnej chwili dotarło do mnie, że Ty szukasz wymówek, nie powodów.
Nie chcę Cię zmieniać. Nie zmieni się ktoś, kto nie czuje, że chce coś zmienić, że zmiana jest dla niego dobra. Widocznie dla Ciebie nie była. Po prostu zrozumiałam, że moje trwanie przy Tobie się nie liczy. Nie widzisz mnie, kiedy jestem daleko i czekam na wiadomość od Ciebie, która się nie pojawia. Czy na moim miejscu czekałbyś dalej? Wierzyłbyś? Miałbyś nadzieję? Wiesz można kochać, choć straciło się nadzieję. Zostaje wtedy taka pustka, której nie wypełnia żaden dźwięk. Jest w sercu takie miejsce, które przestaje być dostępne dla jakichkolwiek emocji. Miejsce, w którym z czasem schowam się cała. Wtedy już nikt mnie nie zrani. Nie dlatego, że inaczej nie potrafi. Dlatego, że nic tam już nie będzie. Tylko cisza.

Dodaj komentarz