Byłam dla Ciebie, nie byłam dla innych. Wolałeś dołączyć do innych, żebym nie była dla Ciebie?
Nie byłam dla Ciebie niewystarczająca, byłam aż nad to. A skoro było mnie za dużo kto więc w tej relacji był niewystarczający?
„Jeśli coś kochasz puść to wolno, kiedy do Ciebie wróci jest Twoje. Jeśli nie, nigdy Twoje nie było.” Wracałam. Nie chciałeś mnie złapać i zatrzymać. Nigdy już Twoja nie będę.
Najbardziej uderza tu ten moment zawieszenia — gdzie jedna strona cały czas wraca, a druga coraz bardziej się oddala, aż w końcu zostaje tylko cisza i pytania bez odpowiedzi. I to jest chyba najtrudniejsze: nie sama strata, tylko brak jasności, dlaczego to się rozjechało.
W takich sytuacjach łatwo wpaść w myślenie „kto był niewystarczający”, ale prawda często jest mniej zero-jedynkowa — czasem po prostu dwie osoby nie potrafią się już spotkać w tym samym miejscu, nawet jeśli kiedyś to działało.
PolubieniePolubienie