Spokój

Podglądam Cię. A raczej podglądam to, co mogę zobaczyć. Trochę z przyzwyczajenia, trochę dlatego, bo lubię. Ale głównie dlatego, że już nie boli. Jest takie spokojne to podglądanie. Mniej emocji to mniej bólu. Nie zauważam i nie oceniam tego, co jest Twoim niezbędnym otoczeniem. Tego, co wybierasz. Tego, że otwierasz się na nowych, choć obcych ludzi a pozostałych, którym pozwoliłeś się zbliżyć traktujesz z dystansem. Wiesz dlaczego? Dlatego, że doszłam do takiego momentu, kiedy już się z nikim nie porównuję. Nie będę nikim innym. Jestem tylko sobą. Mam to wydrukowane w geny- nie ma nikogo takiego jak ja. Nawet podobnego. Inne środowisko, doświadczenia, wybory. Nie będę taka jak Ona. A Ona nigdy nie będzie mną. I jedyną osobą, z którą kiedykolwiek mogę się porównywać jestem ja sama. Mogę porównać tylko swoje wybory, swoje decyzje z wczoraj do decyzji z dziś. Dlaczego postąpiłam tak a dlaczego wtedy inaczej. Tylko tak wzrastam. Tylko tak powinnam się zmieniać. Może stąd mój spokój? Spokój oddzielnych światów. Ale nadal atrakcyjnych, choć na dwóch oddzielnych orbitach…

Dwa Światy

Nie wiesz
Co chciałabym powiedzieć
Nie widzisz
Nie słyszysz nic
Nie chcesz
Zrozumieć i wybaczyć
Plecami odwracasz się
Dwa światy, Ty i ja
Dwie rozbieżne drogi
Dlaczego mimo to
Ciągle obok stoisz?
Dwa światy, ja i ty
Milionami lat rozdzielone
Dlaczego kazał Bóg
Iść w tą samą stronę?
Krzyczę
I chyba nawet ściany
Nie chcą
Słuchać dziś
Biegnę
Nie mogę Cię dogonić
A szukam twojej dłoni
Zatrzymaj się
Dwa światy, Ty i ja
Dwie rozbieżne drogi
Dlaczego mimo to
Ciągle obok stoisz?
Dwa światy, ja i Ty
Milionami lat rozdzielone
Dlaczego kazał Bóg
Iść w tą samą stronę?
Dwa światy, Ty i ja
Dwie rozbieżne drogi
Dlaczego mimo to
Ciągle obok stoisz?
Dwa światy, ja i Ty
Milionami lat rozdzielone
Dlaczego kazał Bóg
Iść w tą samą stronę?
Dwa światy, Ty i ja
Dwie rozbieżne drogi
Dlaczego mimo to
Ciągle obok stoisz?
Dwa światy, ja i Ty
Milionami lat rozdzielone
Dlaczego kazał Bóg
Iść w tą samą stronę?

2 Comments

Dodaj komentarz