FAN

Fan… To taki typ znajomego, którego się nie wybiera. Wybiera On. Czasami trudno powiedzieć dlaczego. Szacunek? Tylko tyle ile kosztuje bilet na koncert lub właśnie wydana płyta. Z czasem scenariusz zawsze jest taki sam… Liczysz, się tylko na tyle na ile opłaca się Twoja obecność. I jesteś mniej wart niż „co u Ciebie słychać? „. To nie jest żart. To proste stwierdzenie faktów. A może nie jestem po prostu fanem „z górnej półki”. No cóż. Nie mam 15 lat i świadomie wchodzę w tę mało komfortową „znajomość”. Bo fan już taki jest- kocha mimo, że…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s