Lekcja

Zastanawiam się nad ostatnią lekcją… Temat brzmiałby- nie zbliżaj się do ludzi, którzy tego nie chcą. Nie wszyscy odpowiedzą na to jaka jesteś taką samą życzliwością… Niektórzy ludzie szybciej zapominają to co dobrego wniosłaś w ich życie niż numer twojego telefonu- ten będzie potrzebny, kiedy znowu będą potrzebowali pomocy… Częściej jesteś tylko środkiem do celu niż celem… Tak. Trudna lekcja ale widocznie potrzebna. Jestem wdzięczna. Za wszystkie te chwile, które nauczyły mnie nie ufać i chronić we mnie wszystko co dobre, bo świat nie jest wcale tak czarodziejski jakim go widziałam. Dziś inna perspektywa- inne priorytety… Może trochę na siłę ale skoro potrafiłam już raz znaleźć siebie i cieszyć się tym to może jeszcze kiedyś znowu mi się uda. Dziś jest po prostu dziś- nie pięknym początkiem. Zginęło to „coś” co było jak ognik na bagnie ale MÓJ ognik. Lekcja… Jak do tek pory udawało mi się zdać każdy egzamin. Zdam i ten. Dzięki tym, którzy jednak zdecydowali się pozostać blisko. Dziękuję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s