Wybaczyć

Ktoś chętny do podzielenia się refleksją?

Dlaczego czasem brakuje nam zdolności przebaczania już w zderzeniu z najmniejszymi przewinami naszych bliźnich?

Czy taką samą miarą traktujemy siebie gdy chcemy aby nam wybaczono i taką samą gdy ktoś nas prosi o wybaczenie?

Ile razy jesteś w stanie komuś wybaczyć – raz, 7 razy czy 70 razy?

A może 70 razy 7? A może wcale? Co można wybaczyć a czego nie? Jak łatwo przychodzi Ci usunięcie kogoś ze swojego życia i czym musi na to zasłużyć? I czy jest to dobre rozwiązanie?

 

 

Darku jestem. Nie ma wielu rzeczy, które musiałam komuś wybaczyć. Zwykle potrafię to „coś” zrozumieć, wytłumaczyć, „przegadać”. I to chyba funkcjonuje na tym właśnie poziomie- staram się zrozumieć. Dopuszczam wiele możliwości „dlaczego” i zależy mi na tym by zrozumieć. Podstawą jest rozmowa. Umieć ze sobą szczerze rozmawiać to trudna sztuka. Ale niezbędna. Rozmawiając, można dotrzeć do prawdy, której nawet nie potrafiliśmy założyć w pierwszej chwili. Nie trzeba wybaczać- trzeba zrozumieć.

A jeśli już jest coś takiego, że Ktoś podeptał to coś co jest czymś dla mnie najbliższym, najważniejszym? Wtedy niestety chowam się w sobie- nie znaczy, że uciekam. Robię wszystko, by się jakoś odizolować. Bo chcę chronić siebie przed ponownym bólem. Zbieram siły. I wybaczam ponownie jeśli tylko widzę, że ktoś jednak zranił mnie nie zdając dobie z tego sprawy lub zdał sobie sprawę, że mnie zranił i źle mu z tym. Żałuje tego co zrobił. Zawsze czekam na to, że może to było przypadkiem, niechcący…

Jest jeszcze taka sytuacja, że gotowi jesteśmy wybaczyć tylko… Nie ma komu, bo być może nie było to dla kogoś tak istotne by czekać na nasze wybaczenie. Co wtedy? Daliśmy się zranić i teraz czujemy się podwójnie źle, bo jest to dla kogoś tak mało istotne…

Jest też coś innego. Umiejętność wybaczenia sobie, że nie potrafi się wybaczyć. Widocznie to jeszcze nie ten czas… Bądźmy dobrzy dla siebie, bo czasami jesteśmy jedynymi osobami, którym naprawdę na nas zależy.

Nie wybaczenie nic nie daje. Potęguje jedynie gorycz, która niczemu dobremu nie służy.

Zastanawiam się czy wybaczyć znaczy zapomnieć. Wybaczyć znaczy pamiętać ale nie nadawać temu znaczenia.

I tego życzę- rozmawiać by zrozumieć i wybaczać by mimo wszystko być szczęśliwym.

Taka recepta 😊 Stosować codziennie na czczo… Lub przed snem 😊

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s