Góra…

Zbieramy doświadczenia jak jesienią grzyby do koszyków. Pochylamy się i dodajemy do pozostałych. Przychodzi taki czas kiedy zmuszeni jesteśmy wysypać je z tego naszego kosza i przyjrzeć się co w nim jest. I tu niespodzianka. Co zrobić z tymi, których nie chcieliśmy tu mieć? Z bólem, ze stratą, z innymi o których pamięć chcielibyśmy wymazać a nie da się… Bo tkwią w tym koszyku i nie da się ich pozbyć. Trzeba wymyślić sposób by dało się z nimi jakoś funkcjonować. By inne nasze doświadczenia nie zostały przez nie zdominowane. Przez świadomość, że w tym koszu tkwią te niechciane. Sposobem?

To tak jak z górą. Wyobraź sobie, że stoi przed Tobą góra. Wysoka i trudna. Nie widać szlaku biegnącego na szczyt ani drogi, którą można ją obejść… Co robisz? Tak naprawdę przez chwilę zastanów się co robisz. Bez wahania ruszasz do przodu i zastanowisz się po drodze? Szukasz sposobu by ją obejść? Nie podejmujesz próby przejścia tylko czekasz aż wybudują tunel i jakoś to będzie? A może jeszcze inaczej radzisz sobie z wyzwaniem? Ostatnio dużo myślę o tym co zrobić, jaką drogą ruszyć. KIEDYŚ powiedziałabym, że poszukałabym kogoś kto zmierza w tym samym kierunku. Nie dlatego, żeby się uwiesić i skorzystać z siły i oparcia. Dlatego, żeby dawać siłę i czerpać ją wtedy gdy jest jej brak. W momentach kiedy jest trudniej. Nie musimy iść razem za rękę- nie jest to potrzebne. Czasami niemożliwe. Wystarczy świadomość, że jest gdzieś obok ktoś na kogo mogę liczyć, kto jest może w podobnej sytuacji do mnie a może dźwiga ciężar dużo cięższy od mojego. Bez wahania pomogę go nieść jeśli tylko będzie tego chciał. Nie oczekuję w zamian nic prócz tego, by móc na niego liczyć gdy moich sił zabraknie. Kiedy będę potrzebowała słów „dasz radę, wierzę w Ciebie” I dam radę. Bo wiara potrafi znaleźć takie siły w człowieku, których On nawet nie jest świadomy. Jakby karmiła się samym postanowieniem, „spróbuję”. Tym pierwszym krokiem po decyzji „do przodu”. Szukałabym Kogoś kto nie będzie ode mnie wymagał bycia idealną, kto pozwoli płakać mi z bezradności i nie będzie to dla niego przymus by mnie pocieszyć. Kogoś przy kim nie będę się bać mówić, pisać, czuć… Ktoś kto nie będzie na mnie czekał tylko ruszy do przodu, bo wierzy, że pójdę za nim swoim tempem. Wierzy we mnie. Kogoś, kto idzie, nie goni- droga i tak jest jedna- prowadzi do obranego celu. Idzie swoim tempem, co nie znaczy powoli i ma czas zobaczyć i zachwycić się tym co jest wokół a czego biegnąc nigdy by nie zobaczył. Bez ścigania się. W końcu czy celem jest wygrać wyścig czy dotrzeć do wyznaczonego celu? Kogoś, kto będzie przy mnie i zaczeka kiedy będę gotowa wyciągnąć rękę i poprosić o pomoc. Towarzysz idealny? Nie. Ani ja nie jestem idealna i nie wymagam tego od innych. Nie musi być niezawodny. Daję szansę zawsze- drugą, trzecią… Może dlatego kiedy sama jej nie dostałam jest mi tak źle? Tak byłoby kiedyś… Tym razem szlak muszę wybrać sama. Nikt mi nie towarzyszy w wędrówce. To nie mój wybór. Liczyłam na Kogoś- pobożne życzenia… Dla mnie nie istnieje bycie blisko „od-do”, w czasie „od teraz do wtedy” ani „w godzinach…” Nie lubię bliskości na pokaz, kiedy dobrze wygląda i kiedy dobrze jest ją okazać. Bliskość może być chłodna ale nią jest. Jest otwarciem na drugą osobę. Czasami niecodziennie okazywanym… Pochyleniem się i wrażliwością na niewypowiedziane „jest mi źle”. Teraz drogi szukam sama. Może inny sposób wybierasz… Może nie czekając ruszasz do przodu w innym kierunku niż ja… Może wolisz poczekać na tunel a może po prostu wybrałeś inne towarzystwo. Na Twoje decyzje nie mam wpływu. Na moje mam. Więc ruszam sama do przodu. I pokonam tę górę. Może zgubię się, może pójdę dłuższą drogą. Nie boję się tej wędrówki. To nie góra jest problemem…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s