Tylko moje marzenie…

-Witaj.

– Witaj. Nie zauważyłam Cię.

– Dlaczego zniknęłaś?

W małym mieście nie trudno spotkać się przypadkiem ale ja celowo unikałam spotkania. Kiedy trudno szczerze patrzeć w czyjeś oczy lepiej samotnie spędzać czas. Patrzę na Ciebie i widzę kogoś kto potrafi sprawić, że się uśmiecham. Kogoś kogo podziwiam i nieustannie cieszy mnie jego obecność. Kogoś czyj uśmiech lubię wspominać przed zaśnięciem… Kiedy jesteś blisko nie chcę niczego więcej. Nieważne jak wiele się dzieje- to Ciebie szukam w pobliżu. Jesteś pierwszą myślą kiedy w moim życiu dzieje się coś dobrego ale i pierwszą kiedy jest źle, bo dzięki  Tobie jest mi łatwiej pokonać trudności. Czekam na każdą Twoją bliskość. Nie wiem kiedy to nabrało dla mnie takiego znaczenia. Kiedy zauważyłam, że przed snem myślę o Tobie byłam wystraszona. Mocniej odczuwam Twój brak i Twoją obecność. Bardziej tęsknię i radośniej odbieram spotkanie. Nie boję się tego. Przeraża mnie to jak bardzo będzie to dla Ciebie przykre kiedy się dowiesz co teraz czuję. Dam sobie radę. To trudne walczyć z własnym szczęściem ale zdaję sobie sprawę co powinnam zrobić. Kiedyś byłam już daleko. Teraz trudniej wrócić do tego co było ale postaram się oddalić z Twojego życia. Będę patrzeć na Ciebie lub nie będę potrafiła tego zrobić, nie wiem… Wiem, że sprawię Ci przykrość ale może będziesz mógł mnie zrozumieć. Dam sobie radę. Na pewno. Milczysz. To znaczy, że „powiedzieliśmy” sobie już wszystko?

-Dlaczego myślisz, że to co czujesz może być dla mnie przykre?

-A są jakieś argumenty, że tak nie będzie? Nie martw się nie mam napastliwej natury. Nie jestem zaborcza wręcz cieszy mnie jak wiele znaczysz dla innych. To nie jest taki rodzaj uczucia, w którym jest miejsce na zazdrość czy ograniczenia. Nie potrafię tego wytłumaczyć. Raczej schowam się i zniknę niż będę Cię dręczyć. Nie potrafiłabym patrzeć jak przede mną uciekasz. Wolę zrobić to pierwsza.

-Dlaczego zniknęłaś? Chcę Ciebie w moim życiu. Myślę, że wiem co czujesz. Dlaczego nie dajesz mi szansy…

Nie wiem czy naprawdę to powiedziałeś czy tylko tak bardzo chciałam to usłyszeć, że…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s