Mówię. Mówię Twoim językiem. Milczeniem, brakiem zaangażowania, brakiem pytań. Odpowiadam. Przecież. Nie rozumiesz tego języka? Ja też nie rozumiałam. Latami. Aż w końcu mnie go nauczyłeś.
Myślałam, że wolisz, kiedy milczę i jestem dalej niż bliżej. Myślałam, że tak trzeba, by móc być choć z daleka nadal blisko. Jeśli się pomyliłam naucz mnie od nowa. Ucz mnie dalej. Pokaż mi jak mogę Cię kochać, by nie ranić. JAK przy Tobie być, by było to dobre i wnosiło energię, z której oboje będziemy czerpać. Myślałam, że potrafię. Dziś już nie jestem pewna. Wiem tylko, że chcę się od Ciebie nauczyć więcej. Gotowy, by mnie nauczyć? Zaczekam.
Kazimierz Przerwa Tetmajer
Mów do mnie jeszcze
Mów do mnie jeszcze… Za taka rozmową
tęskniłem lata… Każde twoje słowo
słodkie w mem sercu wywołuje dreszcze –
mów do mnie jeszcze…
Mów do mnie jeszcze… Ludzie nas nie słyszą,
słowa twe dziwnie poją i kołyszą,
jak kwiatem, każdem słowem twem się pieszczę –
mów do mnie jeszcze…
Nie chcesz piosenek? A wiersz?