Widziałeś kiedyś jak rozbija się kryształowe naczynie? Kiedy miliardy szklanych pocisków rozsypują się wokół jak piasek zbyt długo uwięziony w klepsydrze?
Rozbiłam się. Potknęłam o własne oczekiwania. Nie udźwignęłam moich własnych obietnic, że dam sobie radę.
Tego naczynia już nie będzie. Nikt już nie sięgnie po nie, by ugasić pragnienie.
Zbieram. Bardzo wolno zbieram te ostre kawałki rozsypane w tak wielu miejscach. Nie chcę, by oprócz mnie jeszcze kogoś zraniły. Jestem tylko tam, gdzie wiem, że nikt po nie nie sięgnie.
Czasami patrzę na to, co w jakiś zadziwiający sposób się posklejało. Migoczą tam dni, kiedy czułam się potrzebna i być może ważna dla Ciebie. Wpatruję się, by zobaczyć szczęście w moich oczach z „wtedy”. Widzę tylko tęczę w słonecznym blasku.
Wtedy
Droga Aniu, Ty zawsze czekasz na spełnienie swoich marzeń. To miłe, gdy pozostaje tęcza. Najlepsze życzenia, Gisela
PolubieniePolubione przez 1 osoba