Byłeś

Jeszcze wczoraj czułam. Pisałam.

Kiedy sięgam po przyjemność dotyk ma Twoje dłonie. Twoje usta i Twój język podążają ścieżką mojej zmysłowej przyjemności. Pocałunek ma Twoje usta. Wymyślam Cię tam, gdzie chcę Cię najmocniej. Wymyślam… Ale dzięki temu moja samotność znika. Na chwilę. I brak mi Ciebie od nowa.


A dziś…

Wszędzie tam gdzie byłeś w moich snach siniaki i otarcia. I już nie ma bólu. Kiedy jest się martwym już nic nie boli.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s