Pan od Marchewek

Aaaaa…. Dostałam wiadomość ! ” Cześć. Co słychać? Wychodzę ze szpitala w piątek. Nie nadążam słuchać wszystkich wysłanych piosenek 😁 i myślę o Tobie. Tylko sobie nie wyobrażaj, że częściej niż co chwilę. Kocham Cię moja piękna różowa Przyjaciółko” Nawet nie wiesz co stało się po tym sms-ie… Nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo czekałam na wiadomość od Ciebie. Na Twoje „co słychać?”. Na jakiś znak, że nadal chcesz wiedzieć. Potrafię czekać. Czasami tylko wysyłam muzykę- tak- temu nie potrafię się oprzeć. Dlaczego? Bo myślę? Bo dobrze życzę? Bo wiem, że lubisz? A ja lubię, kiedy do mnie piszesz. Kiedy nie odpowiadasz tylko bardzo grzecznie żebrzącej Twojego zainteresowania wariatce tylko piszesz- bo chcesz, bo tak samo wiele znaczy dla Ciebie to co i jak Ci odpowiem, co dla mnie. Zawsze tak było. A dziś pierwsza wiadomość od dawna. Wiem dlaczego- czekałam 😊 I nadrobiłam coś, co powinnam zrobić wcześniej. Uwierzyłam, że ktoś może kochać Cię równie mocno jak ja- inaczej ale tak samo prawdziwie. Cieszę się tymi naszymi rozmowami. I cieszę się, że byłam na tyle ważna, by móc wiedzieć.
Cały czas miałam poczucie, że mamy siebie. Że możemy na siebie liczyć. MY… Przeżyliśmy tak wiele pięknych rzeczy. I pojawił się KTOŚ… I zamiast być pomiędzy nami zdaje się, że potrafi nas zrozumieć i nie dzielić. To jednak możliwe. Bałam się stracić naszą przyjaźń. Ale… Prawdziwa przyjaźń zawsze znajdzie dla siebie właściwe miejsce. Trzeba tylko dać jej szansę… Czyż nie?

Dodaj komentarz