Może kiedyś… Za późno

Precz z mojej głowy. Może będzie łatwiej. Nie powiem Ci jak bardzo mi Ciebie brak- nie ma takich słów. Czas przeszły niedokonany…

 

Dotykam Twojej twarzy. Jest zupełnie ciemno jest tylko dotyk i moje oczekiwanie jak dużo pozwolisz mi odkryć… Rysuję palcami łuki Twoich brwi czuję jak drżą Ci powieki a rzęsy muskają moje palce. Patrzysz na mnie. Co chcesz zobaczyć? Zachwyt? Miłość? Pożądanie? Jest ciemno- poczuj to, co chcę Ci dać. Czuję puls na Twoich skroniach. Lekki, szybki jak trzepot skrzydeł kolibra. Lubię dotyk Twoich włosów na moim policzku kiedy pochylasz się i całujesz moje ramię i szyję. Pachniesz jak poranek nad wodospadem, kiedy wiatr i słońce toczą bój o pierwszeństwo. Kiedy krople wody tańczą niczym nieskrępowane boginie w świecie tak pięknym, nieskażonym jeszcze kłamstwem.

Moje dłonie przez chwilę otulają Twoją twarz. Oddają swoje ciepło bezinteresownie jak Słońce Ziemi swój blask. Tulą się do Twoich policzków by po chwili  pod palcami rozpoznać Twój uśmiech. Miękkość warg, ich aksamitną delikatność… Niespodziewanie Twój język wychodzi palcom naprzeciw a zęby przekornie chwytają je delikatnie jakby żartem by po chwili poznać w pełni ich słodycz. Uciekam ze śmiechem by dokończyć swoją wędrówkę w kierunku tych wrażliwych miejsc poniżej uszu. Poznaję delikatność miejsca gdzie szept jest czasami delikatną pieszczotą, innym razem gorącym rozkazem, który każe zmysłom tańczyć najbardziej intymny taniec…

Stoimy naprzeciw siebie w tej kryształowej przestrzeni gdzie nie ma miejsca na nic innego prócz prawdy.

Ja ze swoimi pragnieniami dotykając Cię coraz bardziej śmiało… Ty stojąc naprzeciw pozwalając mi na to… Czuję pod palcami rytm Twojego serca. Pochylam głowę i wtulam się w ten rytm… Wsłuchuję w muzykę, która mieszka w Tobie, która ciepłym dźwiękiem otacza mnie całą. Podnosisz ręce, które delikatnie dotykają moich ramion, sunąc powoli w górę. Ciepło Twoich palców znaczy ślad po wrażliwej skórze. Przez chwilę bawią się moimi włosami by po chwili przysunąć mnie jeszcze bliżej. Objąć jak najwspanialszą część siebie i trwać w ciszy. By muzyka w nas połączyła swój rytm, by odnaleźć to wszystko co kiedykolwiek może nas łączyć.

Masz takie delikatne usta. Wydaje się, że nieśmiało pytają o pozwolenie chociaż już wiedzą, że nie napotkają niczego, co mogłoby je zatrzymać… Zdecydowanie i otwarcie proszą o więcej… I otrzymają wszystko to czego oczekują. Za późno na niezdecydowanie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s