Wypalenie. Zmęczenie inicjatywą. Zmęczenie staraniem się o zwrócenie czyjejś uwagi. Kolejna taka rozmowa z Kimś, kto tak jak ja odpuścił. Mimo tego, że bardzo Mu zależy, mimo tego, że zrobiłby wszystko, za wspólne chwile odpuścił. Też odpuściłam. Zmęczona czekaniem na bycie wartą chociaż kroku w moją stronę. Mam dosyć inicjowania. To nic nie daje. Wręcz mam coraz większe wrażenie, że odstrasza. Jest niechcianym spamem. Nie chcę takiej siebie oglądać w lustrze. Takiej oczekującej na najmniejszy gest. On też tego już nie chciał. I Ona… I ja też już nie chcę. Poddaję się. Nawet jeśli uważam, że o to, co ważne trzeba walczyć. Ja po prostu zrozumiałam, że nie walczy się z Kimś, kto odwraca się do nas tyłem…
Tyłem