Papa D. ŁOMIANKI

Uśmiecham się na samo wspomnienie. Lubię te koncerty. Naprawdę lubię. Są jak powrót do domu po dłuuuugiej podróży. Jest przecież wiele koncertów, na których jestem ale tylko tu są takie właśnie stęsknione emocje.

Jest już inaczej. Przeszłam z Fan Clubu do tłumu i to daje się wyczuć. I to czasami mocno. Nie dziwię się. Tak to działa. Ale jak nie kochać? No jak?

Wracam. Wiem, to po prostu piosenka Filipa ale jak zawsze skłania do jakiejś takiej osobistej refleksji. Wracam. Myślą, mową, uczynkiem i dbaniem… Niezależnie od tego jak daleko odejdę i jak bardzo będę obawiać się podejść bliżej. Wracam. Niezależnie czy zawołasz.

Dodaj komentarz