Wakacje

Wakacje mijają. Czas wracać.

Tak naprawdę nie wiem do czego wracam. Wiem, do czego nie chcę wrócić ale muszę.

Ale wakacje też pozwoliły coś we mnie zamknąć. Wyciszyć. Odsunąć.

Pozwalam sobie na nic. Pozwalam sobie samej na to, by w moim życiu nie działo się nic. Na to, żebym po prostu posiedziała sobie na ławeczce i popatrzyła na przechodniów, na psa obwąchującego coś ciekawego na trawniku. Pozwalam sobie na to, by być. Nie oglądać się bez powodu na innych, nie porównywać niczego i z nikim. Pozwalam sobie na spokój myśli, na ciszę w myślach. Wszystko co jest- po prostu jest. Zmieni się, kiedy przyjdzie czas. Pozwalam sobie przestać istnieć w codzienności zbyt wielu nieodpowiednich ludzi. Kiedy trzeba będzie i tak mnie znajdą… Pozwalam sobie na błędy i potknięcia bez przepraszania. Nie chcę przepraszać za coś, do czego mam prawo. Mnie też nikt nie przeprosił. Już nie czekam. Odpuszczam i idę w inną stronę. Nauczyłam się. Rozumiem, że ludzie czekają na zainteresowanie ale czy sami to zainteresowanie okazują? Pozwalam sobie na ciszę w relacjach, które działają tylko w jednym kierunku. Pozwalam sobie na to, czego zabraniałam sobie do tej pory. Pozwalam sobie, żeby przestało mnie obchodzić.

Do następnych wakacji…

Dodaj komentarz