Dwa ognie…

Zaczęło się niewinnie. Od muzyki zaklętej w obrazach. Od krainy, gdzie wrażliwość aż kipi w nastroju miejsca. I nie o to miejsce tu chodziło a o uczucia, które zadrgały uśpione tam, gdzie z troską je pożegnałam, że „może jeszcze kiedyś” choć już wtedy tej wiary było brak. Muzyka i dźwięk tak bliskie, że gamą swych wzajemnych odcieni zanurzyły się we mnie a odchodząc wołały tęsknotą. Do miejsc, do dźwięków tak mocno, że zaczęły jawić się w postaci. Odległej a nad wszelką możliwość bliskiej. Chciałam więcej. I tym razem nie zawahałam się poprosić. Tym razem założyłam największą otwartość, na jaką mnie stać. Pomyliłam otwartość obrazu z otwartością autora. Ale mimo to próbowałam być bliżej. Zbyt blisko. Za obrazami i dźwiękiem stał ktoś, kogo pragnęłam bliżej. Poznać, dotknąć, poczuć. Całą sobą. W nadziei na czułość. W nadziei na otwarcie równe mojemu. Na zainteresowanie w takim stopniu, by nie mieć wątpliwości co do intencji. Bez skutku. Bez reakcji. A wręcz z lekkim dystansem. Nie wzięłam też pod uwagę tego, jak bardzo się przestraszę własnych odczuć. Własnych pragnień. Marzeń. Fantazji. Jego obecności gdy tylko zamykałam oczy. Bycia w tych miejscach z obrazów we dwoje. Uczestniczenia w magii chwili otwarcia migawki. Mam szczęście do jednostronnych fascynacji. Do proszenia o więcej i nieotrzymywania tego po co odważam się wyciągać dłonie. Zostają puste a ja przyglądając się im pytam dlaczego? Czyżby były zbyt śmiałe? Dlaczego ciągle mimo pustki wierzą, że poczują ciepło pod palcami. Pulsowanie emocji. Wierzą w cud wzajemnej fascynacji. Nierealnej, choć prawdziwej. Wystraszyłam się moich własnych pragnień. Zbyt silnych, zbyt namacalnych. Sama siebie postawiłam pod ścianą. Czekałam na to, co będzie dalej. Czy poczuję wyciągnięte w moją stronę ramiona i ciche „chodź”.
„To trochę jak zabawa w dwa ognie
Taka, że aż piłka cię dotknie
A ty zejdziesz z boiska zbita jak pies” Odbita od ściany piłka pragnień. Siłą własnej siły czekałm na skrzydło, którego zabrakło.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s